Jak poskromić social media smoka?

2014/12/16 Blog

Mimo tego, iż bardzo wiele osób widzi w social mediach zagrożenie, jest to naszym zdaniem nie potwór, lecz raczej kumpel na którego plecach możemy polecieć w nieznane, często – małym kosztem.

Recepta na social media marketing jest taka sama, jak na każdy marketing. Powstało już wiele książek, artykułów i szkoleń na ten temat. Nieważne ile mózgów marketerów zjecie na śniadanie, są pewne podstawowe zasady, które nie zmieniają się nigdy. Poniżej krótko o nich:

1. BĄDŹ KREATYWNY

Słowa te mogą denerwować równie mocno, jak te słyszane od lekarza „żyj bez stresu”.
Kreatywność działa odrobinę jak niedobry syrop na kaszel lub wielka tabletka, którą trzeba połknąć żeby pozbyć się wirusa, mimo tego, że nie ma się na to ochoty. Z tym, że kreatywność jest przyjemniejsza. Możemy być pewni, że gdy nasza reklama będzie kreatywna – będzie skuteczna i nieważne jest w tym przypadku z jakiego sposobu kontaktu z klientem korzystamy. A co to znaczy kreatywna? Słowo tak popularne, a jednocześnie owiane jakąś słodką tajemnicą. Kreatywna, to wkraczająca na nowe pola wyobraźni, łapiąca nas za gardło w tym miejscu i momencie, o którym nawet nie wiedzieliśmy, że istnieje. Kreatywna to wykorzystująca techniki, emocje i uczucia, których nie bylibyśmy w stanie sobie wyobrazić. Celem kreatywności jest zaskoczenie odbiorcy i bycie przez niego zapamiętanym. Widzieliście
może świetnie przemyślaną i kreatywną działalność GE w social mediach? Ich kejs #6secondsience zdobył brązowy medal na tegorocznym Cannes Lions w kategorii Branded Content. KLIK, ale dobrym przykładem kreatywnych rozwiązań będą też Ciasteczka Oreo, które facebookowymi postami odpowiadały na wydarzenia ze świata, czym zaskarbiły sobie sympatię ludzi.

2. PRACUJ

Poza tym, że kluczem do sukcesu jest kreatywność, kluczem do niego jest także praca. W social mediach nie można spocząć na laurach. Jeśli twój ruch wywołał wielką zawieruchę na rynku, podniesienie sprzedaży i zimny pot przerażenia na plecach konkurencji – to jest moment, w którym musisz przemyśleć kolejny krok, tak, by był lepszy lub równie dobry poprzedniemu. W social mediach nie można spoczywać na laurach. Moment, w którym się odpuszcza jest równoznaczy momentowi, w którym się przegrywa. Dlatego pracuj, pracuj, pracuj.

3. MONITORUJ

Skąd masz bowiem wiedzieć, że odnosisz sukces, jeśli nie widzisz zmian? Facebookową liczbę fanów, która rośnie z dnia na dzień da się łatwo zauważyć, lecz jak ze swoich działań wyciągnąć wnioski? Nie da się tego zrobić bez monitoringu, a złożyło się tak, że współczesność oferuje nam już różnorodne narzędzia pozwalające na sprawdzenie tego jakie skutki przynoszą nasze działania. Dzięki nim możemy się dowiedzieć kto odwiedza nasze profile, skąd przychodzi, co lubi, gdzie idzie później (Google Analitics). Narzędzi do takiego monitorowania jest bardzo wiele. Sotrender, Brand24 czy SentiOne? A może jeszcze coś innego. Opisy każdego z tych serwisów znajdziecie w internecie, ale jeśli to Wam nie wystarczy – możecie zapisać się na okres próbny, zazwyczaj dwutygodniowy. To wystarczy by rozeznać się w narzędziu i sprawdzić, czy to tego poszukujemy dla swojej firmy.